Archive for the 'Teatr/Theater' Category

Bomba i Niewypał

piątek, listopad 16th, 2007

Wyscig spermy

W ostatni wtorek widziałem spektakl pt. „Wyścig spermy” Macieja Kowalewskiego w Teatrze na Woli. Byłem ciekaw tej sztuki, wydarzeniu towarzyszyła bowiem całkiem spora, jak na możliwości teatrów w Polsce, kampania reklamowa. Dodatkowo moją ciekawość podsycał fakt, że widziałem jakiś czas temu „Bombę” tego samego autora. I cholernie mi się podobało. Mocną stroną spektaklu (poza ciekawym scenariuszem) była industrialna scenografia. Przedstawienie odbywało się bowiem w jednym z praskich, pofabrycznych budynków.

A jak było tym razem? Dawno nie widziałem tak nierównego spektaklu. W sumie słabego. 2/3 sztuki było straszne, 1/3 świetna. Z bardzo dobrą grą aktorów. Niestety to za mało, aby pociągnąć całość. Teksty to jakiś pseudoekumeniczny bełkot podsycany zwrotami typu Pedał, Żyd etc. I ten niefortunny koniec napisany przez życie – jakiś anonimowy Pan postanowił w świetle jupiterów oświadczyć się pewnej Pani. Po spektaklu mieliśmy zatem oświadczyny w stylu amerykańskim, z brawami, gwizdami etc. Cała ceremonia trwała chwilę, a świeżo upieczony narzeczony wypalił do zebranych i narzeczonej „Rozpoczynamy wyścig spermy”.

Kurcze, chyba z tego wszystkiego napisałem jakąś pseudorecenzję. Jeśli chcecie przeczytać dwie rzeczowe opinie, podaję linki:

http://www.teatry.art.pl/!Recenzje/wyscigs_kow/fnsz.htm

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/46992.html

Teatr (Nie)Konsekwentny

piątek, kwiecień 20th, 2007

Chciałbym opisać w kilku słowach pewne niezwykłe zdażenie, które miało miejsce wczorajszego popłołudnia. Otóż zachęceni przychylnymi recenzjami zarezerwowaliśmy wraz z żoną bilety na przedstawienie pt. “I póki śmierć nas nie rozłączy, czyli Tryptyk Czeski”, które miało odbyć się w Teatrze Stara ProchOFFwnia. Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu na pół godziny przed rozpoczęciem spektaklu, już przy kasie, poinformowano nas że odbędzie się (Uwaga!) 1/3 przedstawienia. Spektakl składa się pierwotnie z trzech Scen („Złote Wesele”, „Wernisaż” i „Spotkanie”). Nie będę opisywał treści spektaklu, bo przecież w końcu go nie obejrzałem. Zainteresowanych odsyłam na stronę teatru (link poniżej). Przyczyną takiego stanu rzeczy miał być rozpoczynający się nazajutrz Ogólnopolski Przegląd Monodramu Współczesnego (przynajmniej taka była oficjalna wersja Pani, która włączyła się do dyskusji, a jak sądzę była pracownikiem teatru).
Niezależnie od przyczyny odwołania części spektaklu (oczywiście zrozumiałe są nagłe przypadki - choroba etc), nie pojmuję decyzji kierownictwa ProchOFFni. Czy w związku z tym dwie pozostałe części są niepotrzebne? Rozomowa ze wspomnianą wcześniej kobietą osiągnęła poziom absurdu, kiedy ta ostentacyjnie stwierdziła, że i tak przecież pierwsza część jest najlepsza! Nasuwa się pytanie - po co w ogóle oglądać dwie kolejne? No bzdura wierutna. Jak jest celowość takich działań? Oczywiście powyższego spektaklu nie obejrzeliśmy, w ostatniej chwili decydując się na komedię „Kiedy kota nie ma…” w Teatrze Kwadrat. Znakomita rola Andrzeja Kopiczyńskiego - ubawiłem się po pachy. A do ProchOFFni nie prędko się wybiorę.

Paweł

http://www.teatrkonsekwentny.pl/index2.html

http://www.teatrkwadrat.pl/index.php?action=spektakle&action_id=5