Święta w Koncentracie
piątek, grudzień 21st, 2007Wesołych Świąt dla wszystkich spożywających
Wesołych Świąt dla wszystkich spożywających
Chciałbym zaprezentować Wam trzy z pozoru różne auta (różne marki, różne lata produkcji). Z pozoru, bo mają jednak wiele cech wspólnych. Po pierwsze to auta kompaktowe, po drugie o jednobryłowych nadwoziach, a po trzecie w mojej opinii to one wyznaczały i wyznaczają trendy w projektowaniu.
Na podstawie tych trzech modeli można prześledzić ewolucję w designie samochodowym na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Doskonale pamiętam, jakie wrażenie zrobiło na mnie wnętrze Meganki w 1996 rku, kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy, Opływowe kształty, obszerne i komfortowe wnętrze… I pomyśleć, że dwa lata później stałem się jej szczęśliwym posiadaczem. Moje rozczarowanie tym samochodem było jednak ogromne!
Psuł się bowiem totalnie. Ponieważ to był model z 1996 roku, cierpiał na całe mnóstwo chorób tzw, okresu niemowlęcego czy jakoś tak. Sprzedałem go tuż po powrocie z wakacji. Wracając z nad morza straciłem tłumik. Auto miało 3 lata i około 40 tysięcy przebiegu. Ciekawe, jak spisuje się dzisiaj.
Kilka lat później chciałem zostać właścicielem Focusa. Niestety byłem już (nie)szczęśliwym posiadaczem Fiata Palio Weekend (tak, tak sam w to nie mogę uwierzyć), a zgromadzone fundusze poszły na zakup mieszkania.
Tak więc Palio służy mi po dziś dzień a moja miłość do Forda skończyła się
z dniem wprowadzenia na rynek nowego Civica. Można rzec - plastik fantastik, ale to auto ma ogromny urok. I dynamikę linii. Nawet jak stoi to się porusza… No teraz to popłynąłem. Ale zobaczcie sami…
Renault Megane 1996-2003


Ford Focus 1998-2003


Honda Civic 2006 –

Otworzyłem dzisiejszą Wyborczą i szlag mnie trafił od rana. Na drugiej stronie artykuł podsumowujący dotychczasowe dokonania rządów PO. I niestety nie sposób było się nie zgodzić z większością opinii w nim przytaczanych. W Donaldowych szeregach zapanował bowiem bierny konformizm - żeby nie nazwać go (o zgrozo!) populizmem. Nie chcę cytować artykułu, wszystkich zainteresowanych odsyłam do dzisiejszego wydania „Gazety”. Denerwuje mnie jednak fakt, że zewsząd słyszę o komisjach, Macierewiczach, religii na maturze, konfliktach prezydent vs minister Sikorski i tak dalej, i tak dalej. Takich tematów - zapchaj dziur media dostarczają na bieżąco. Ostatnią niedzielną „Kawę na ławę” wyłączyłem po 10 minutach. No nie dało się tego oglądać, mimo całej sympatii dla prowadzącego. Straszne dyrdymały. Wydaje mi się, że publiczne zaufanie, którym ludzie obdarzyli ekipę Tuska jest trwonione w trybie ekspresowym. Mnie w każdym razie sprytne PR-sztuczki typu wizyta u Papieża nie biorą. Jedno za to nasuwa mi się pytanie - chyba na łamach Koncentratu będę zadawał je codziennie -
Kiedy Szanowne Państwo obniży mi podatki?
Nie mogę się powstrzymać z opublikowaniem tej pracy.
Kwintesencja talentu, dorobku itd. itp. Lexa Drewinskiego.
Jestem zdeklarowanym fanem.
O ile się nie mylę, to plakat datowany jest na 2003 rok.