Archive for październik, 2006

W głębi wyobraźni / Deep Imagination

środa, październik 25th, 2006

Czasem odnoszę wrażenie, że to syrena była pierwszą kobietą, jaką zobaczyłem na świecie. Dziś nie dziwi mnie to wcale, gdyż świat który pamiętam mając zaledwie kilka lat znajdował się na granicy wyobraźni. Pierwsze obrazy (sceny) z dzieciństwa, wspominam trochę jak ilustracje z bajek, a wymyślone historie - jakbym naprawdę przeżył. Tych kilka ilustracji poniżej, które wykonałem to część tamtego świata i dzisiejszych przemyśleń.

Sławek

Dogonić wyobraźnię/1

Dogonić wyobraźnię/2

Dogonić wyobraźnię/3

Dogonić wyobraźnię/4

NIEPlakaty – Sławomir Rogowski / NOPosters – Sławomir Rogowski

środa, październik 18th, 2006

Cechą wspólną obydwu prac są spostrzeżenia dotyczące zastałej rzeczywistości. Dwa różne tematy – jeden aspekt społeczny. Stanowcza wypowiedź na temat ekologii i praw kobiet przeprowadzona w odmienny formalnie sposób. Trudno mi pisać o pracach Sławka, bo trudno o obiektywizm jeśli chodzi o prace kolegi. Zostawiam je zatem bez zbędnego komentarza.

Plakat – Nie milcz, gdy chodzi o Ciebie

1. „Nie milcz, gdy chodzi o Ciebie”
Plakat wyróżniony w konkursie Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Plakat – PLANET SIZE ME

2. „PLANET SIZE ME”
Plakat nagrodzony w konkursie Land&Globalization zorganizowanym przez fundację StreetArtWorkers (USA).

Plakat dla Galerii z Manhattanu / The Poster for Gallery from Manhattan

środa, październik 11th, 2006

Zaprojektowałem plakat informujący o wydarzeniach, które będą miały miejsce w łódzkiej Galerii Manhattan. Program działań na kolejny kwartał dostępny pod adresem e-mailowym: galeria_manhattan@free.art.pl

Galeria Manhattan

Harmonijne kształty akordeonów / The Harmony of Accordions’ forms

wtorek, październik 10th, 2006

Do kolejnego wpisu skłoniła mnie wizyta (nomen omen towarzyska;) w domu mojego Szwagra. Jej charakter wymknął się trochę spod kontroli skłaniając uczestnków do debaty o tematyce muzycznej. Zdjęcia sprawców całego zajścia umieszczam poniżej.

Moim jedynym instrumentarium były od zawsze narzędzia rysunkowo-malarskie, tak tradycyjne jak i nowoczesne (np. pakiet Adobe). No może poza krótkim epizodem związanym z pobytem w BSA (Bursie Szkół Artystycznych) w Łodzi. Otóż tam pod wpływem kolegów z liceum muzycznego postanowiłem nauczyć się gry na gitarze. Efekt tego był łatwy do przewidzenia. Całkiem przyzwoita, zakupiona pośpiesznie od znajomej gitara, nie wytrzymywała bliskich relacji ze swoim nowym właścicielem. W końcu drogi obojga się rozeszły. Mocno poturbowana Cremona (rodowita Czeszka) oraz obrażony na jej niechęć do współpracy właściciel znaleźli sobie innych partnerów.

Dzisiejszy wpis miał być jednak o czymś innym. Umieszczenie go także w kategorii „Design” oczywiście nie jest przypadkiem. Zostałem bowiem wprost urzeczony urodą nowych Miłości mojego Szwagra. Elementy sylwetki, doskonała klawaitura oraz dopełniające całego obrazu anegdoty Jacka (Szwagier) o poprzednich właścicielach tych Piękności zrobiły swoje. Porzuciwszy zatem nasze małżonki oddaliśmy się obserwacjom a potem bliższemu zapoznaniu (One by One). Jedno jest pewne - wszyscy, których urzekły kiedykolwiek auta amerykańskie z lat pięćdziesiątych, jak również wszyscy ci, którzy lubują się w produktach wytwarzanych ręcznie - powinni Je zobaczyć. Dotknąć i posłuchać…

Akordeon Acme

Akordeon Acme

Akordeon Hohner

Akordeon Hohner

Pegaz i Biennale / Pegasus and Biennale

piątek, październik 6th, 2006

Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie myśl o tym, aby przybliżyć Światu postać zdawałoby się znaną ale niedocenianą. Chodzi o Wojciecha Zamecznika. Inspiracją do napisania tego artykułu było dla mnie permanentne pomijanie lub spychanie na plan dalszy tego twórcy w wielu ważnych antologiach i opracowaniach dotyczących Polskiej Szkoły Plakatu (np. brak jakiejkolwiek informacji w Wikipedii). Zajmuje on bowiem tak samo ważne miejsce w historii projektowania plakatu jak Jan Tomaszewski czy Waldemar Cieślewicz. Powody takiej sytuacji mogą być różne. Najbardziej prawdopodobne są dwa. Po pierwsze wczesna śmierć artysty, która przerwała rozwój twórczy i obecność na rynku sztuki, skazując Zamecznika na zapomnienie. Druga przyczyna to hołdowanie przez artystę niepopularnym i ganionym stylom w okresie „twardego” PRL-u, a mianowicie Konstruktywizmowi i Bauhausowi. Taki nurt twórczości nie dokońca wpisuje się także w definicję Polskiej Szkoły Plakatu, która funkcjonuje w naszym kraju. Błędnie wskazuje ona bowiem na artystów propagujących styl malarski: Jana Lenicę, Jana Młodożeńca, Waldemara Świeżego czy w latach późniejszych Wiesława Wałkuskiego.

Niebezpodstawnie wybrałem także tytuł tego artykułu. Gwarantuje on bowiem umieszczenie Zamecznika w kręgu najważniejszych, polskich twórców-plakacistów. Niewiele osób wie bowiem, że znak telewizyjnego Pegaza czy logotyp Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie to dzieła Zamecznika. Są to ikony, które na stałe wpisały się do historii naszej kultury, pozostając przy tym niezwykle aktualne pod względem plastycznym do dziś. Niezwykle istony wydał mi się również fakt bardzo nowatorskiego jak na owe czasy charakteru prac artysty. Takie plakaty jak „Cień”, „Mondo Cane” czy w/g mnie najlepsze jego dzieło „Milcząca Gwiazda” zdumiewają swoją nowoczesną i orgyginalną formą. Szczególnie w przypadku tego ostatniego plakatu można by odnieść wrażenie, że właśnie „zszedł” on z warszatu współczesnego twórcy.

Wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o Wojciechu Zameczniku odsyłam do zbiorów Muzeum Plakatu w Wilanowie. Podaję również źródła, w których możecie znaleźć podstawowe informacje o tym twórcy, jak i reprodukcje jego najważniejszych prac.

Informacje:
http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=113907

English:
http://www.theartofposter.com/wzamecznik.htm

W. Zamecznik / Milcząca Gwiazda
W. Zamecznik / wybrane plakaty